Previous
Next

Zaloguj się

login:
hasło:
zapamiętaj mnie | pomoc
logopeda.pl » Czy zacinanie się jest normalnym objawem rozwoju mowy?
2009-09-28

Czy zacinanie się jest normalnym objawem rozwoju mowy?

Elżbieta Haponiuk, logopeda
Dziecko uczy się mówić poprzez słuchanie osób najbliższych. Nie potrafiłoby opanować mowy z pomocą radia czy telewizora. Te urządzenia nie budują więzi emocjonalnej, nie potrafią kochać i nie przyjmują uczuć, a miłość jest czymś najważniejszym w rozwoju człowieka.

Dziecko przyswaja wszystko, co słyszy i na tej podstawie tworzy własny język. Należy więc zacząć z nim rozmawiać, jak najwcześniej, już od pierwszych dni jego życia. Dziecko rozumie dużo więcej, niż jest zdolne wypowiedzieć. Podejmujmy z nim dialog nawet wówczas, gdy operuje ono zaledwie kilkoma słowami.

Pierwsze wyrazy w rozwoju mowy pojawiają się około 1 roku życia. Do 2 roku życia słownik gwałtownie rośnie, tworzone są proste zdania, zdolność mówienia rozwija się bardzo intensywnie. W tym okresie niezmiernie ważna jest Wasza bliskość i pomoc dziecku poprzez słuchanie go i rozmowę z nim. Nie poprawiajmy bez potrzeby wypowiedzi dziecka i nie każmy mu powtarzać. Słysząc prawidłowe wzorce, z czasem samo skoryguje błędy.
Nie obawiajmy się powstałej w tym czasie niepłynności. Michał, z którym zaniepokojeni rodzice zgłosili się do mnie, ma trzy i pół roku. Wcześnie zaczął mówić. Jest dzieckiem żywym, nie potrafi usiedzieć ani chwili w jednym miejscu. Kiedy opowiada o czymś, co go ekscytuje, często zacina się. Powtarza wówczas całe słowa, wyrażenia, czasami głoski (s-s-saamochód), sylaby (sa-sa-samochód), części wyrazów (mamu - mamusia), przeciąga głoski (mmmama), wtrąca dźwięki (tam yyy ktoś idzie), robi przerwy w zdaniach, wyrazach (ko-...-tek). Michał bardziej zacina się wtedy, gdy jest chory, niewyspany, zdenerwowany, w czasie uroczystości, np. szczególnie mocno zacinał się w dniu swoich urodzin. Chłopiec zupełnie nie reaguje na objawy własnej niepłynności. Mówi dotąd, dokąd nie wypowie wszystkiego, co zamierzał. Jest wesoły, chętnie bawi się z rówieśnikami. Koledzy nie przedrzeźniają Michała, wydaje się, że nie dostrzegają jego przypadłości.

U dzieci w wieku przedszkolnym, do 6 - 7 roku życia, niepłynność mowy jest zjawiskiem całkowicie naturalnym. Zanim dziecko zacznie chodzić, raczkuje. Tak samo w mowie występuje okres przygotowawczy, poprzedzający biegłe posługiwanie się językiem ojczystym. Kiedy język zostaje opanowany, niepłynność zanika.

W żadnym wypadku nie należy dawać rad typu:

  • „Nie denerwuj się!”,
  • „Mów wolniej!”,
  • „Weź głęboki oddech!"

W ten sposób skierujemy tylko uwagę dziecka na jego mowę. Uświadomienie przez dziecko trudności jest pierwszym krokiem do nasilenia się i utrwalenia objawów niepłynności. Od tego momentu zacznie ono spostrzegać inność swego sposobu wysławiania się i uważać go za niewłaściwy. Wasze rady: "Mów spokojniej", "Nie denerwuj się", utwierdzają je w tym przekonaniu. Dziecko zaczyna odczuwać, że martwicie się i obwinia za to siebie. Chce spełnić Wasze prośby, stara się więc "dobrze" mówić. Szuka sposobów zmniejszających zacinanie się, przez co niepłynność jeszcze bardziej wzrasta. Nie chcąc powtarzać, zaczyna częściej przeciągać głoski, napinać mięśnie, wykonywać różnego rodzaju zbędne ruchy, potrząsać głową, kiwać się, zaciskać powieki. Z czasem rodzi się u dziecka poczucie niższej wartości. Do takich zachowań nie powinniśmy dopuścić!

Komentarze



Zaloguj się, aby dodać komentarz