Czym jest jąkanie?
"... Jąkanie jest jak góra, ogromna, niebezpieczna, stroma, przytłacza nas swoim ogromem. Można z niej spaść, łatwo zgubić się na jej krętych ścieżkach. Niektórzy nigdy nie wracają z niej do normalnego życia. Wystarczy, tylko mieć dobrego przewodnika, aby dotrzeć na jej wymarzony szczyt ..."
Moi pacjenci szukali pomocy wszędzie. Byli w wielu klinikach i przychodniach (u logopedów, neurologów, psychologów, hipnotyzerów i innych) w Polsce i za granicą. Jednak nikt im nie pomógł, nie wskazał drogi na upragniony szczyt "płynnej mowy". Wszędzie słyszeli, że: jąkania nie można wyleczyć. Mówiono im, że można jedynie poprawić płynność mowy?! Czasami uczono ich jak przejść przez blok na siłę?!
Wielu z nich zwątpiło w to, że kiedykolwiek pozbędą się tego "defektu". Powszechna opinia o niewyleczalności jąkania, tworzenie Klubów "J" (jąkających), programy telewizyjne (ostatnio M D M), eksponowanie osób oryginalnych - jąkających się (p.Michnik, p. Owsiak oraz inni). Wreszcie obchodzenie Międzynarodowego Dnia Jąkających (22.10.). Wszystko to daje zgodę na niesłuszne głoszenie hasła, że jąkania nie można wyleczyć. Mówi się nawet, że trzeba je nawet pokochać i zaakceptować ?!!!!
Jednak wreszcie otworzyła się przed jąkającymi szansa na wyleczenie. Szlak na szczyt płynnej mowy, od ponad 9 lat, jest przetarty. Świadczą o tym moi wyleczeni pacjenci. Są wśród nich dzieci i dorośli (studenci, biznesmeni, lekarze i inni).
Najstarszy mój pacjent p. Jan Resmer ma ponad 50 lat. Pan Jan leczył się również w Chinach - gdzie założył swoją firmę. Potem, aby osiągnąć cudowny efekt, sprowadził chińskiego lekarza do Polski. Przez rok, zwodzony wschodnimi metodami leczenia, całkowicie zwątpił w możliwość pozbycia się jąkania. Teraz jest już po terapii i mówi płynnie.
Fakt, że moi pacjenci nie uzyskali wcześniej oczekiwanej pomocy, świadczy o złożoności problemu jakim jest jąkanie.
W literaturze fachowej nie podaje się "antidotum" na jąkanie. Nikt nie uczy specjalistów jak można pomóc jąkającym. Dlatego większość logopedów niechętnie zajmuje się tym "defektem mowy". Są inne, ciekawsze problemy w logopedii, na które już dawno znaleziono radę.
Większości specjalistów wydaje się, że jąkanie to bloki lub jak się delikatnie mówi "zacięcia", ponieważ są one słyszalne i widoczne. Podobnie też myślą najbliżsi jąkających. Często słyszy się: "mój syn miał dzisiaj dobry dzień, bo nie miał bloków".
Jednak bloki (to co na ustach) - to zaledwie wierzchołek niebezpiecznej góry jaką jest jąkanie. To, że na chwilę np. w gabinecie logopedycznym, pozbawimy jąkającego bloków nie wyleczy go z jąkania. Tu stare logopedyczne metody (opisywanie obrazków, powtarzanie wyrazów, głosek, dmuchanie baloników) niestety zawodzą. Niektórzy jąkający korzystali z zajęć logopedycznych nawet przez 10 - 15 lat, a po każdej wizycie jąkali się na nowo. Inni przebywali na oddziale foniatrycznym w Toruniu 14 razy i nigdy nie przestali się jąkać.
To czym jest jąkanie, najtrafniej wyrażają moi pacjenci pierwszego dnia terapii, w swoich pracach. Najczęściej są to: okrutny smok z wieloma głowami, drzewo z pokrętnymi korzeniami, diabły oraz inne potwory z licznymi nogami i oczami.
Z praktyki wiem, że tylu, ilu jest jąkających, tyle dodaliby oni jeszcze głów i korzeni jąkania, jakie w nich tkwią. Zaburzenie oddechu, napięcia mięśni, strach przed mową, ukrywanie własnego defektu, zaburzenia kontaktu wzrokowego.
Oczywiście, nie każdy jąkający posiada te wszystkie problemy (korzenie), ale większość z nich tak. Na tym schemacie widać, że bloki to tylko cząstka jąkania. Już z baśni o smokach wiadomo, że gdy usuniemy jedną głowę (np. bloki) to odrodzi się ona na nowo. Okrutny smok będzie tryumfował dalej.
Złożoność jąkania objawia tu problemy natury psychologicznej (zmiana osobowości- w różnym stopniu), logopedycznej (bloki kloniczne i toniczne), neurologicznej (napięcia neuro-mięśniowe, tiki, współruchy) i pozornie foniatrycznej (zwarcia krtaniowe - bloki toniczne). Dlatego tylu specjalistów eksperymentuje z jąkaniem, uważając je za problem ze swojej dziedziny.
Wszystkie korzenie jąkania działają jak jedna "machina", gdzie jeden problem wynika z drugiego.
Jednak żeby ostatecznie unicestwić "smoka" - jąkanie, trzeba usunąć wszystkie przyczyny jąkania jednocześnie, a nie na raty - u różnych specjalistów. Właśnie dlatego narodził się pomysł intensywnej, precyzyjnej terapii - rozwiązującej te problemy w jednym czasie. Za pomocą, specjalnie opracowanych ćwiczeń w miejsce starej mowy, pojawia się nowa, płynna mowa. Ta wspaniała i skuteczna metoda jest dostępna dla jąkających już od ponad 9 lat.
Źródło: www.jakanie.pl




Zaloguj się, aby dodać komentarz
Załóż konto | Zaloguj się