Rodzicu — współpracuj!
Bardzo często logopeda podpisuje z rodzicami kontrakt określający zasady wspólnej pracy. Nie ma tam żadnych “kruczków”, a jedynie zakres zobowiązań jednej i drugiej strony. Nie wystarczy bowiem raz w tygodniu “dostarczyć” dziecko na zajęcia. Logopeda zwykle daje zalecenia do pracy w domu. I w dużej mierze od motywacji dziecka i jego rodziców (a tym samym od regularności ćwiczeń w domu) zależy sukces lub porażka terapii. Jeśli liczycie na to, że bez Waszego udziału, a jedynie poprzez spotkania z logopedą, dziecko pokona swój problem, możecie bardzo się rozczarować. Logopeda, to nie cudotwórca. Nie ma też czarodziejskiej różdżki, którą może odczarować wadę wymowy czy zaburzenie mowy.
Jest jeszcze jedna ważna kwestia. Jeśli zależy Wam na tym, by dziecko chętnie współpracowało z logopedą, by miało do niego zaufanie, postarajcie się nie podważać przy nim autorytetu terapeuty. Nawet jeśli sami nie jesteście przekonani co do metod wykorzystywanych przez danego specjalistę, porozmawiajcie o tym na osobności. Jeśli dziecko widzi i słyszy, że rodzic ma negatywny stosunek do terapeuty, samo niechętnie wchodzi z nim w relację, co znacznie utrudnia efektywność zajęć. Przekonanie, że logopeda musi sam zapracować na autorytet u dziecka być może sprawdza się w przypadku dzieci starszych. Natomiast w przypadku dzieci małych — przedszkolaków czy dzieci z klas 0 — 3 można wsadzić je między bajki. Młodsze dzieci doskonale wyczuwają emocje rodziców, ich zdanie jest dla nich zazwyczaj wiążące, więc jeśli negatywnie wyrażacie się o terapeucie, a jednocześnie nadal posyłacie dziecko na zajęcia u niego — nie dziwcie się, że nie ma żadnych efektów.
Źródło: www.blog.skutecznylogopeda.pl




Zaloguj się, aby dodać komentarz
Załóż konto | Zaloguj się