Zaloguj się

login:
hasło:
zapamiętaj mnie | pomoc
logopeda.pl » Świadomy rodzic, czyli jak rozwijać mowę malucha?
2009-04-24

Świadomy rodzic, czyli jak rozwijać mowę malucha?

Lidia Kotlińska-Szulc
Nikt nie zastanawia się nad tym, jak to się dzieje, że mówimy. Przyjmujemy tę umiejętność jako coś naturalnego, jako coś, co „przychodzi samo”. W tym artykule wyjaśniamy, że „mówienie” nie dzieje się samo i że stosując pewne zabiegi możesz bardzo pomóc swojemu dziecku w rozwoju tej umiejętności.

Świadomy rodzic, czyli jak rozwijać mowę malucha?

Od chwili narodzin dziecko wydaje różne dźwięki i przede wszystkim głosem komunikuje swoje potrzeby. W myśl zasady „Jestem, więc płaczę” – dziecko od urodzenia sygnalizuje światu, że „jest”. Krzyk też wyraża różne stany, na przykład zadowolenia lub złego samopoczucia.

„Rozmawiaj” z dzieckiem od pierwszych dni. W ciągu dwóch pierwszych miesięcy dziecko wypowiada dźwięki, które co prawda nie przypominają ludzkiej mowy, ale są etapem jego rozwoju. Słychać wtedy: grrr, ghrrr – gruchanie. Takie próby nawiązania kontaktu są dobrą okazją do tego, by z dzieckiem „porozmawiać”, powtarzać po nim te dźwięki i zachęcać do kontynuacji. Uśmiechaj się, moduluj swój głos - dziecko chętnie podejmie z Tobą taką zabawę.
Pamiętaj! Ważne jest, by w kontakcie z maluszkiem Twoja twarz była ułożona na wprost twarzy dziecka.

Mów do dziecka dużo i wyraźnie. Około ósmego miesiąca życia niemowlę wydaje różne dźwięki: ga-ga, ba-ba, da-da. Ćwiczy swoją buzię, wargi, podniebienie miękkie, policzki i język. Sprawia mu to ogromną radość, potrafi się głośno i serdecznie śmiać. Kiedy zwracasz się do dziecka ważne jest, by mówić dużo, ale w sposób taki, jak rozmawiają ze sobą dorośli. Nie spieszczaj form, pamiętaj, że jesteś wzorem do naśladowania!

Komentuj swoje działania, to ułatwi dziecku zrozumieć świat. „Teraz myjemy buzię, bo jest brudna, a musi być czysta”. To jasny komunikat, który podaje przyczynę i skutek.
Dobry ogrodnik mówi do swoich roślin, a te odwdzięczają mu się przyrostem i kwitnieniem, pies „rozumie” naszą mowę i często ludzie mówią: „on rozumie, jak człowiek”. Także nasze dziecko, poprzez słuchanie, już wiele rozumie i zaczyna reagować na nasze słowa, choć nie może jeszcze niczego powiedzieć.

Czytaj dziecku i nazywaj dźwięki! Świadomy rodzic będzie stymulować dziecko poprzez czytanie i wspólne oglądanie obrazków. Maluszek zapewne na początku będzie „próbował” książkę po swojemu i wkładał do buzi. Twoją rolą jest pokazać, że książkę można poznawać także rękami, a palec wskazujący to super wskaźnik! Pokazuj dziecku poszczególne obrazki książeczki, nazywaj przedmioty i zwierzęta, a dodatkowo opisuj te obrazy dźwiękami, np. samochód – brrum, kot – miau, pies – hau, hau, krowa – muuu, morze/drzewo – sz-sz-sz, pukanie – puk-puk.
Takie naśladownictwo doskonale rozwija malucha. Uczy nowych słów, a dodatkowo ćwiczy buzię i przygotowuje ją do mówienia.

W czasie całego dnia, kiedy dziecko przebywa w Twoim towarzystwie, bardzo dokładnie Cię obserwuje. Widzi, jak odbierasz telefon, jak otwierasz drzwi w szafce, czy do łazienki, jak chwytasz pilota. Zanim się spostrzeżesz, maluch powtórzy za Tobą któryś z tych ruchów. To nic innego jak naśladownictwo. Z mową jest podobnie. Dlatego pamiętaj – mów do dziecka jak najwięcej!

Twórz pytania i odpowiedzi. Kontynuacją zabawy w pokazywanie i nazywanie przedmiotów jest pytanie: „Co to ?”. Spróbuj specjalnie pytać „Co to?” i udzielać odpowiedzi „Hau – pies”. Z czasem dziecko wciągnie się w zabawę i samo poda odpowiedź.

Nie zabraniaj dziecku zabawy. Z chwilą rozpoczęcia raczkowania, czy podnoszenia się z klęku (około 10 miesiąca życia) świat staje przed dzieckiem otworem i rozpoczyna się zabawa w „otwieram i zamykam”. Dziecko będzie otwierać i zamykać wszystko, co się da. Będzie to robić do znudzenia i może Cię nawet irytować. Ale przecież szuflady w kuchni to istne królestwo! Są tam tłuczki, trzepaczki, nakrętki, folie itp. A dodatkowo to wszystko robi bum, trach i pach! To świetna okazja, by trochę poszaleć, ale i ćwiczyć całego siebie. Maluch rozwija nie tylko buzię, ale i swoje ręce poprzez chwytanie, co w dalszym etapie życia przerodzi się w pisanie. Ćwiczy także swój słuch, bo wszystko czego dotknie hałasuje, spada, turla się i uderza. Możesz wtedy zauważyć, że oczy Twojej pociechy często mrugają, co oznacza, że odruch uszno - wzroczny działa prawidłowo.

Stale stymuluj mowę dziecka. W momencie rozpoczęcia ruchu całego ciała i poznawania świata przez dziecko, może zdarzyć się tak, że dziecko, które wcześniej już całkiem ładnie gaworzyło, nagle milknie. Dzieje się tak dlatego, że dziecko jest tak zafascynowane ruchem i wolnością, że zwyczajnie nie ma czasu na mówienie. Dlatego powinniśmy w tym momencie dużo mówić i zachęcać malucha do tego, by po nas powtarzało.

Literatura :
E. Sachajska, Uczymy poprawnej wymowy, W-wa 1992
E. Stecko, Zaburzenia mowy u dzieci, W-wa 1996
J. Cieszyńska, M. Korendo, Wczesna interwencja terapeutyczna, Kraków 2008
 

Komentarze



Zaloguj się, aby dodać komentarz