)
Sposób przyjmowania pokarmu i rodzaj spożywanych produktów przez dziecko zależy od wielu czynników, takich jak wiek dziecka, dojrzałość układu pokarmowego, nerwowego czy oddechowego, ważna jest również umiejętność ssania, połykania a później żucia czy gryzienia. Na to co i w jaki sposób dziecko je mają wpływ również rodzice, bo to oni początkowo przygotowują i podają posiłki swoim dzieciom.

)
Jedną z najbardziej efektywnych metod wspierania rozwoju dzieci jest możliwość wykorzystania komputera w edukacji. Uczenie się to nie tylko przygoda na całe życie, ale to także konieczność. Należy dołożyć wszelkich starań, by pierwsze lata edukacji dzieci wypełnić zabawą, która będzie jednocześnie uczyła i zapewniała prawidłowy rozwój (C. Rose, M.J. Nicholl, 2003).

)
Nauka alfabetu przysparza sporych trudności młodszym, jak i starszym dzieciom dyslektycznym, a nawet licealistom. Istnieją sprawdzone sposoby nauki poprzez zabawę, które z powodzeniem wypierają stresujące dla dziecka i rodzica odpytywanie z alfabetu.

)
U dzieci w wieku niemowlęcym, poniemowlęcym, przedszkolnym i częściowo wczesnoszkolnym (do ok. 9. r.ż.) nie można jeszcze zdiagnozować dysleksji rozwojowej. Jednak obserwuje się pewne objawy, które sygnalizują możliwość wystąpienia w przyszłości specyficznych trudności w czytaniu i pisaniu

)
R to spółgłoska przedniojęzykowo-dziąsłowa, dźwięczna, drżąca. Przy jej wymowie wibruje koniuszek języka. Boki języka dotykają do wewnętrznych powierzchni górnych zębów i dziąseł. W dojrzałej postaci pojawia się pod koniec 4 roku życia. Problemy z jej wymową wiążą się często ze słabo wytrenowanym aparatem mowy.

)
O tym czy mowa naszego dziecka będzie prawidłowa decyduje wiele czynników, jednym z nich są sprawne narządy artykulacyjne, to jest wargi, język, podniebienie i policzki. Nieprawidłowości związane z pracą narządów artykulacyjnych widać już u dzieci, które nie ukończyły jeszcze 3 roku życia, czyli również u niemowląt. Nie trzeba w związku z tym czekać, aż nasze dziecko zacznie mówić, wystarczy obserwować pracę artykulatorów.

)
Dwujęzyczność, inaczej bilingwalizm, to umiejętność posługiwania się dwoma językami jako ojczystymi. To nie tylko znajomość fonemów i rozumienie języków, ale osadzenie w kulturze, myślenie w dwóch językach. Proces nabywania umiejętności językowych odbywa się tu naturalnie i symultanicznie od wczesnego dzieciństwa, bez analizowania struktur gramatycznych czy składniowych.

)
Dzieci z rodzin dwujęzycznych są niewątpliwie w dużo lepszej sytuacji niż ich rówieśnicy z rodzin posługujących się tylko jednym językiem. Mają większe możliwości przyswojenia sobie dziedzictwa kulturowego rodziców. Osoba dwujęzyczna może również łatwiej zrozumieć wartość zróżnicowania kulturowego i uzyskać w ten sposób bogatszy obraz świata.

)
Zapisałam swojego dwuipółletniego synka do żłobka, w którym dodatkowo prowadzone są zajęcia z języka angielskiego. Zastanawiam się jednak, czy mój syn nie jest jeszcze za mały na taką naukę. Proszę o radę.

)
Dwujęzyczność chwali wielu z nas – posyłamy dzieci do przedszkoli z językiem obcym, od najmłodszych lat zachęcamy nasze pociechy do oglądania zagranicznych bajek, czytania książek w obcym języku i roztaczamy przed nimi wizję szerokiego wachlarza zalet płynących z posługiwania się dwoma językami od przysłowiowej kołyski. Czy jednak symultaniczne poznawanie dwóch języków rzeczywiście niesie ze sobą same dobrodziejstwa?
