Previous
Next

Zaloguj się

login:
hasło:
zapamiętaj mnie | pomoc
logopeda.pl » temat miesiąca » Czy z dysleksji się wyrasta?
2009-10-29

Czy z dysleksji się wyrasta?

Agnieszka Stroynowska, pedagog-terapeuta
W każdej z młodszych klas znajduje się od jednego do pięciorga dzieci, które mylą litery, przestawiają je, opuszczają bądź wręcz nie potrafią ich zapamiętać. Pozostawione same sobie, bez fachowej pomocy nauczyciela, stają się zagubione i odtrącone przez klasę.

W szkole podstawowej powinny być organizowane zajęcia korekcyjno-kompensacyjne dla uczniów z klas I-III mających trudności w czytaniu i pisaniu. Okazuje się, że te dzieci mają szczególne trudności w przyswojeniu sobie umiejętności czytania i pisania, które wynikają z uwarunkowań wewnętrznych niezależnych od chęci i zaangażowania. Tak uwarunkowane trudności w nauce czytania i pisania nazywa się dysleksją. Uczniowie ci w stosunku do swoich kolegów z klasy muszą włożyć dwu-, trzykrotnie więcej wysiłku, aby opanować to, co ich rówieśnicy. Czas przeznaczony na czytanie i pisanie też się kolosalnie wydłuża. Często zniechęceni swoim wysiłkiem, pozostawieni bez pochwał i nagród, przestają zaglądać do podręczników. W klasach starszych unikają zajęć lekcyjnych, wagarują.

Zaburzenia w czytaniu i pisaniu są ważkim problemem, ponieważ wiążą się ze sprawą drugoroczności. Pierwsze niepowodzenia dziecka w szkole, brak pochwał ze strony nauczycieli, kompromitacja wobec kolegów wywołują niezadowolenie, zdenerwowanie, a nawet rozpacz czy obojętność. Dzieci mające trudności z językiem polskim nie lubią czytać i pisać, co hamuje rozwój ich słownictwa. Zdolne są wybrnąć ze swoich kłopotów dzięki pomocy pedagoga-terapeuty lub logopedy. Z uwagi na to, że często są to dzieci z rodzin o niskich dochodach i rodziców nie stać na płacenie w prywatnych gabinetach za zajęcia terapeutyczne, a nie w każdej szkole organizowane są zajęcia korekcyjno-kompensacyjne - nie otrzymują fachowej pomocy.

Obiegowa opinia mówi, że "z tego się wyrasta", "czytania i pisania każdy się nauczy". Są to pocieszające rodziców slogany, które niestety mijają się z prawdą.

Uczniowie, którzy nie otrzymują specjalistycznej pomocy w pierwszych latach nauki szkolnej, już w klasie IV przestają sobie radzić. Nauczyciele zaczynają egzekwować merytoryczną wiedzę z każdego przedmiotu. Uczniowie dyslektyczni wkładają tyle wysiłku w sam mechanizm przeczytania tekstu, że nie są w stanie zapamiętać i zrozumieć istotnych treści. Nie są w stanie stosować usilnie zapamiętywanego ortogramu. Osiągają mierne wyniki w nauce. Pogłębia to tylko ich problemy emocjonalne. Nie potrafią sobie poradzić z językiem obcym, bo nie potrafią czytać, pisać, a często i poprawnie mówić po polsku.

Komentarze



Zaloguj się, aby dodać komentarz