Previous
Next

Zaloguj się

login:
hasło:
zapamiętaj mnie | pomoc
logopeda.pl » zaburzenia mowy » Ćwiczenia mogą być zabawą – wierszyki
2009-05-26

Ćwiczenia mogą być zabawą – wierszyki

Ewa Sujecka, logopeda
Najlepsze efekty ćwiczeń osiąga się wtedy, gdy pacjent nie wie, że ćwiczy! Zaproponuj swojemu dziecku wspólne mówienie wierszyków. Na pewno będziecie się przy tym świetnie bawić, a Twój maluch nawet nie pomyśli, że właśnie ćwiczy prawidłową wymowę głosek: sz, ż, cz, dż! Oczywiście dorosłym te wierszyki również pomogą!

Żaba z Żuromina



Pewna żaba z Żuromina
żwawa jeszcze, choć niemłoda
dnia pewnego wymyśliła
że się uda w Himalaje
bo chce inne zwiedzać kraje.

Rzecze żabie koleżanka,
również żaba, lecz ciut młodsza:
- na co tobie te podróże?!
Przecież to jest kawał drogi,
nie na twoje żabie nogi!

Lepiej poleż sobie w błocie.
Wygrzej stopy, skocz na masaż.
Niewiadomo kiedy zdrowie
może zacząć się pogarszać?!
Przecież jesteś coraz starsza!

No, a jeśli chcesz wyjechać,
to ci radzę – tylko blisko!
Rabka, może Ciechocinek
- tam też można być turystką!
No i zwiedzić można wszystko!

Gdy już będę bardzo stara
- rzekła żaba z Żuromina
- to do Rabki się wybiorę
albo nawet Ciechocinka.
Koleżance zrzedła minka!

Choćbyś nie wiem, jak prosiła,
to na razie, moja droga,
w żadnej Rabce czy gdzie indziej
nie postanie moja noga!
Bo ja jestem jeszcze młoda!

No, a teraz muszę jechać,
a ty nie myśl o mnie źle.
Póki jeszcze mam dość siły
spełnić swe marzenia chcę!
Choć to pewnie dziwi cię!

I tu przyszedł czas na morał.
Nie jest długi, a brzmi tak:
jeśli tylko masz ochotę,
zawsze możesz zwiedzać świat!
Nawet gdy masz sporo lat!

Obiadek Kasi



Pewnej Kasi spod Olsztyna
dnia pewnego zrzedła mina,
gdy straciła przez przypadek
cały pyszny swój obiadek.

W brzuchu burczy, kiszki grają
chyba z głodu tak nadają?!
Siedzi Kasia zła jak osa,
przeszedł obiad koło nosa!

- Miałam kotlet i ziemniaczki
i rosołek z młodej kaczki.
Gdyby stół się nie przewrócił…
Już mi tego nikt nie zwróci!

Płacze Kasia, łzy jak grochy.
Skąd u panny takie fochy?!
Winni wszyscy, lecz nie ona.
Na świat cały obrażona!

Zamiast grzecznie sobie siedzieć,
to skakała przy obiedzie!
Piała, gięła się, wierciła,
aż się ława przewróciła!

Tu dla Kasi jest nauka
i ty także jej posłuchaj:
kto wciąż przy jedzeniu fika,
temu potem obiad „znika”!

 

Komentarze



Zaloguj się, aby dodać komentarz

zgłoś nadużycie marta-baj, Utworzony: 2009-07-29 16:16:12

Świetne wiersze, gratuluję talentu. Prosimy o więcej!!!